Uchylę Wam rąbek tajemnicy na pasztet z soczewicy ;)
Wiem, że się powtarzam, ale soczewica podbiła moje serce :) Niedawno miałam przyjemność wymienić się kilkoma przepisami z Panią Pauliną Żórawską - mamą ze Żłobka. Między innymi wśród przepisów znalazłam właśnie ten na pasztet i wiedziałam, że w najbliższym czasie będą musiała go wypróbować. Dzisiaj nadeszła ta chwila. Nie zawiodłam się, po raz kolejny soczewica dała radę ;)Ku mojemu zaskoczeniu przygotowanie pasztetu nie trwa długo, tzn. wiele etapów przygotowania nie wymaga długiego stania nad nimi. Najdłużej odbywa się oczywiście samo pieczenie i gotowanie soczewicy. Składniki na "keksówkę" (27 cm x 8 cm): 1 szklanka soczewicy (ok. 200g) 2 szklanki wody (ok.500 ml) liść laurowy 3 ziarenka ziela angielskiego 3 marchewki (ok.300g) por cała biała część plus troszkę z zielonych listków sól, pieprz Cayenne 1 ząbek czosnku 3 jajka 1 łyżka oliwy otręby masło do wysmarowania blachy Przygotowanie: Soczewicę gotujemy w wodzie, z dodatkiem liścia laurowego i ziela angielskiego (w podanych wyżej proporcjach), do rozgotowania ok. 25 min. W międzyczasie marchewkę ścieramy na drobnej tarce, pora kroimy na drobno i podsmażamy na oliwie.
Do ugotowanej soczewicy dodajemy podsmażone warzywa, jajka, sól i pieprz. Całość delikatnie blendujemy i przekładamy do keksówki uprzednio wysmarowanej masłem i obsypanej otrębami.
Otręby dodatkowo możemy posypać na wierzch. Pieczemy przez około 45 minut w temperaturze 180 stopni.
Wartość odżywcza dla kawałka ze zdjęcia :) (ok.60 g) Kaloryczność 90 kcal Białko 7 g Węglowodany 12 g Tłuszcze 3 g Błonnik 3 g
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz